|
Wszystko zaczęło się pod koniec roku szkolnego 2009/10 gdy szkoła
nawiązała współpracę z Automobilklubem Zamkowym. Z grupą uczniów
pojechaliśmy na Joker Rally do Będzina, tam udało mi się porozmawiać
z Bartkiem Grzybkiem i jego ekipą o możliwości przyjazdu do warsztatu
by zobaczyć jak wygląda budowa i serwis rajdówek.
Po paru wizytach zadomowiłem się tam i uczestniczyłem we wszystkich
pracach. Wiele się wtedy nauczyłem, a po paru tygodniach spełniło się moje
marzenie, pojechałem na Rajd Krakowski jako mechanik rajdowy.
Następny był rajd Rzeszowski, Karkonoski, Tyski, Wisły, Porębski,
Dolnośląski, Zamkowy i Barbórka Warszawska.
Zainteresowanie przerodziło się w życiową pasję i sami
postanowiliśmy trochę pojeździć. Z początkiem października zaczęliśmy
przerabiać moją Hondę Civic. na pierwszy ogień poszedł środek,
wszystko co nie było potrzebne a trochę ważyło wyleciało z auta. Następnie
wyciągnęliśmy silnik, zdjęliśmy i splanowali głowicę, dotarliśmy zawory,
uszczelniliśmy wycieki oleju, przerobiliśmy wydech i dolot.
Wstępnie przerobionym autem rozpoczęliśmy treningi. Moim pilotem
została Klaudia, koleżanka z klasy. Interesowała się motoryzacją, jeździ
motocyklem więc ma niezbędną do prawego psychę.
Wiedza zdobyta dzięki długim rozmowom i jazdą z Bartkiem i innymi
kierowcami oraz pilotami rajdowymi pomogło w ogarnięciu wszystkich aspektów
rajdów samochodowych, na razie amatorskich.
Trenowaliśmy prawie codziennie na parkingach, wieczorami
jeździliśmy po drogach jury. Na jednym z treningów ćwicząc tor jazdy na
trasie rajdu Porębskiego zaliczyliśmy dzwona i wtedy padła decyzja o zamontowaniu
klatki bezpieczeństwa.
W ruch poszedł załącznik J, kilka długich wieczorów i mieliśmy
gotowy projekt klatki oraz dojścia do materiałów. W firmie Centrex
zamontowaliśmy klatkę.
Postanowiliśmy wystartować w 4 Kryterium Bonarka w Krakowie
16.10.10 był to nasz pierwszy start i wszystko było robione w pośpiechu.
Uszkodziliśmy przednią szybę podczas wkładania klatki : )
i musieliśmy ją wymienić. Szyba przyszła dzień
przed rajdem, pojechaliśmy do Będzina ją wkleić. Po powrocie do domu Klaudia
szykowała wszystko na wyjazd a ja wierciłem dziury w karoserii aby
przykręcić klatkę. Skończyliśmy o 4 rano, szybki prysznic i o 5
wyjazd aby zdążyć na odbiór dokumentów. Honda przeszedła BK i zajęliśmy 5
miejsce w klasie 25 w generalce. Byłoby lepiej gdyby nie zawiódł tak ważny w
tego typu zawodach hamulec ręczny.
|